Kupno przedmiotu innego niż oferowany na aukcji

Czy zdarzyło ci się zamówić przedmiot w serwisie aukcyjnym, który nie odpowiadał temu, co sprzedający oferował na aukcji? Jakie uprawnienia przysługują wtedy kupującemu i czy wybrać drogę karną czy cywilną? Moim zdaniem najlepiej skorzystać z dwóch dróg, jednakże cywilna wydaje się drogą pewniejszą, ponieważ w drodze powództwa cywilnego musimy tylko wykazać, że przedmiot posiada wady w rozumieniu przepisów o rękojmi przy sprzedaży.

W analizowanym przypadku, powódka zawarła z pozwaną umowę kupna sprzedaży, której przedmiotem miały być oryginalne firmowe buty, za cenę 1800 zł plus 25 zł za przesyłkę pobraniową. Wyjaśnić należy, że buty te były przedmiotem aukcji wystawionej przez pozwaną w serwisie aukcyjnym za kwotę 2.000 zł, a po jej zakończeniu pozwana skontaktowała się z powódką, czy nie chciałaby kupić tych butów poza aukcją. Na aukcji, jak również poza aukcją, pozwana zapewniała, że buty są oryginalne, nieużywane i posiadają certyfikat autentyczności, zostały kupione w oryginalnym salonie, tylko okazały się za małe. Powódka odpisała, czy jest możliwość negocjacji ceny i pozwana opuściła cenę do 1.800 zł nalegając na zakup poza allegro ze względu na wysokie prowizje. Ostatecznie strony uzgodniły warunki umowy i dwa dni później powódka odebrała przesyłkę (nadaną przez inną osobę). Po otworzeniu przesyłki okazało się, że w środku znajdują się nieoryginalne, używane buty, bez certyfikatu autentyczności i bez rachunku.

Powódka niezwłocznie napisała do pozwanej, że zakupione obuwie nie jest nowe, nie ma paragonów i różni się od tych na zdjęciach prezentowanych przez pozwaną, nie jest także oryginalne. Pozwana upierała się, że buty są oryginalne i kupione w salonie, następnie zaczęła twierdzić, że to powódka podmieniła buty. Powódka poszła na policję i złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, wskutek czego policja wszczęła śledztwa w sprawie popełnienia przez pozwaną przestępstwa oszustwa, jak również zabezpieczyła sporne obuwie celem przeanalizowania, czy pozwanej nie zarzucić dodatkowo przestępstwa polegającego na obrocie towarem oznaczonym podrobionym znakiem towarowym lub zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub wprowadzaniem do obrotu skopiowanej zewnętrznej postaci produktu stwarzając tym możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, czym wyrządziła poważną szkodę przedsiębiorcy.

W postępowaniu karnym prokurator przesłuchał szereg osób, w tym sprzedającą, która przedstawiła szereg wersji wydarzeń – a to, że szwagier kupił jej obuwie, a to, że sama je kupiła, a to, że powódka je podmieniła, albo poużywała i się rozmyśliła itd. W toku postępowania biegły bez wątpienia potwierdził, że obuwie, które powódka otrzymała, było nieoryginalne. Zdaniem prokuratora, nie można jednak bez wątpienia stwierdzić, że sprzedający popełnił przestępstwo, ponieważ do podmiany obuwia mogło dojść na przykład już po zapakowaniu przez powódkę obuwia do wysyłki, a sprzedająca posiadała paragony dowodzące tego, że zakupiła oryginalne obuwie w salonie. Zgodnie z kodeksem karnym, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Oszustwo jest przestępstwem trudnym do udowodnienia, a to ze względu na konieczność wykazania zamiaru bezpośredniego kierunkowego, tak co do celu działania, jak i używanych środków. Na przykład, do przypisania oszustwa konieczne jest ustalenie, że występując o udzielenie pożyczki, kredytu lub innego płatnego świadczenia, sprawca działał z zamiarem jego niezwrócenia lub niespłacenia (Andrzej Marek „Kodeks karny. Komentarz”, LEX 2010).

W związku z powyższym, powódka zdecydowała się skorzystać ze swoich praw na drodze prawa cywilnego i tym samym odstąpiła od umowy sprzedaży i wezwała pozwaną do zwrotu ceny. Zgodnie bowiem z art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia). Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;

2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;

3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;

4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Sąd I instancji uwzględnił żądanie pozwu w całości jednocześnie podkreślając, że na podstawie art. 5562 k.c. jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Zatem, to sprzedawca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, musi wykazać, że rzecz była wolna od wad (lub przyczyny wystąpienia wady) w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Upływ rocznego terminu spowoduje, że domniemanie nie dojdzie do głosu. W analizowanej sprawie wada fizyczna obuwia została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej. A zatem należało uznać, że wada ta objęta jest domniemaniem ustanowionym przez powyższy przepis, a pozwana nie obaliła powyższego domniemania i nie wykazała, że wymienione przez powódkę wady fizyczne obuwia powstały na skutek działań kupującej. Dodatkowo sąd podkreślił, że w razie braku zgodności towaru z umową kupujący ma prawo złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Powódka oświadczyła zatem, że odstępuje od umowy domagając się zwrotu gotówki za wadliwe buty. Wobec faktu, że pozwana nie spełniła roszczenia, powództwo okazało się zasadne.

Pozwana zaskarżyła wyrok, jednakże Sąd II instancji oddalił apelację i tym samym powódka uzyskała tytuł egzekucyjny zanim postępowanie karne zostało zakończone w sposób, umożliwiający jej dochodzenie szkody w trybie przepisów kodeksu postępowania karnego. W tym stanie rzeczy uznać należy, że droga cywilna okazała się skuteczniejsza.

Scroll to top

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.